sobota, 11 lipca 2020

Rowerami – z Wrocanki do Wrocanki

Wiele miejscowości ma tę samą nazwę i tak też są dwie Wrocanki, jedna w gminie Miejsce Piastowe, druga w gminie Tarnowiec. Wiele razy chciałam jechać rowerem do drugiej Wrocanki, ale jakoś nie wyszło. Tym razem udało się dzięki koledze Bogusiowi z Dukli.

5 lipca wyruszyliśmy z Wrocanki przez kolejno: Niżną Łąkę, Machnówkę, Zręcin, Chorkówkę, Żeglce, Kopytową, Łubno, Łajsce, Nowy Glinik, WROCANKA – i powrót przez Tarnowiec, Potakówkę, Chlebną, Jedlicze, Żarnowiec, Zręcin, Machnówkę, Niżną Łąkę do Wrocanki.

Obie Wrocanki są pięknie położonymi miejscowościami, a ich mieszkańcy od wielu lat sympatyzują ze sobą. Trasę przejazdu wyznaczył Boguś, biorąc pod uwagę mój wiek i nienajlepszy rower. Mijane przez nas miejscowości odkrywały swoje piękno przyrodnicze i kulturowe. Naszą uwagę zwróciły opisy metryczki dwujęzyczne /po polsku i słowacku/ znajdujące się przy kapliczkach przydrożnych. Myślę że można u nas też takie zrobić. Perełką naszego szlaku rowerowego było Sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu.

Często dochodzi do ciekawych sytuacji związanych z tą samą nazwą dwóch miejscowości, np. samochody zatrzymują się i kierowca pyta gdzie tu jest masarnia, a my odpowiadamy że to w drugiej Wrocance, a czasem też listy kierowane są nie do tej właściwej Wrocanki.

Dołączamy zdjęcia – Maria Walczak i Bogdan Staroń

wtorek, 7 lipca 2020

wtorek, 23 czerwca 2020

Jasiołka po obfitych nocnych opadach 23 czerwca 2020 r.

Poziom wody wysoki na Jasiołce i wszystkie studzienki ściekowe przelewały swą zawartość do środowiska. Jak mówili moi rodzice – po wylewie Jasiołki z koryta rzecznego powinna być już piękna pogoda.

fot. Maria Walczak

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Grzybobranie rozpoczęte – po prostu z natury

Jadąc piękną aleją akacjową do Dukli w oczy rzucają się żółciutkie grzyby rosnące na pniach grochodrzewu. Są to ŻÓŁCIAKI SIARKOWE (Laetiporus sulfureus) jedne z niewielu jadalnych grzybów nadrzewnych, które powinniśmy zbierać jako młode owocniki przypominające miękki ser gołda. Tworzą konsolowate wachlarze występujące jedne nad drugimi o miąższu grubym, soczystym, miękkim, koloru żółtego. Na brzegach naszej Jasiołki grzyb ten często atakuje stare wierzby, a widać go z daleka.

fot. Maria Walczak

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Małe drapieżniki – po prostu z natury

Możemy obserwować przyrodę, ale również jej słuchać, wtedy uda nam się wiele ciekawych rzeczy poznać, np. dzierzby.

GĄSIOREK (Lanius collurio) i krewniak SROKOSZ (Lanius excubitor) są to mali drapieżcy łowiący ofiary często większe od siebie np. norniki i drozdy. Stosują przy tym ciekawą metodę przechowywania zdobytego pokarmu, nadziewając ją na ciernie krzewów. Ptaszki te posiadają na głowie czarny szeroki pasek oczny, porównywany do bandyckiej maski, oraz mocny hakowaty dziób i słabe łapki zakończone ostrymi pazurami. Gąsiorek ma około 20 cm długości, rdzawy grzbiet, szary wierzch głowy i ogona. (zdj.) Srokosz jest największą naszą dzierzbą, ma około 24 cm długości, koloru jasno szarego z ozdobą czarną i białą. Jest mistrzem wyczekiwania na ofiar, co pomaga nam zrobić fotkę. (zdj.)

Maria Walczak