niedziela, 26 lipca 2026

Schubertiada we Wrocance

Jak powiedział profesor Andrzej Pikul: "Pewnie i sam Schubert grywał deszczowe Schubertiady w plenerze". Pomimo tego, że niebo wzruszyło się rzęsiście przy "Impromptu Ges-dur D 899", a interludium poetyckie z wierszami Jakuba Niedzieli nie zatrzymało pochodu chmur, które dały własny wyraz wzruszeniu nad zamykającą program wieczoru pieśnią "Pastuszek na skale" (Der Hirt auf dem Felsen), to i tak czwarty koncert w ogrodzie zapisał się w naszej pamięci w całości jako pełen pięknej muzyki, korespondencji sztuk i znakomitego nastroju.

Pozytywne nastawienie towarzyszyło zarówno Gospodarzowi i Wykonawcom jak też zebranej licznie publiczności – nie zrażonym zmiennością aury i towarzyszącym muzyce grzmiącym "efektom alpejskim". Również zaprezentowany przez Profesora obraz autorstwa Małgorzaty Twardzik zdawał się przypominać, że nawet chłodne, deszczowe tonacje mogą się splatać w ożywcze i radosne przeżycie.

Z całego serca dziękujemy profesorowi Andrzejowi Pikulowi i solistom: Katarzynie Oleś-Blasze (sopran), Pawłowi Calowi (waltornia) oraz Olehovi Malovichko (klarnet) za ukazanie nam piękna arcydzieł Franciszka Schuberta.

Dziękujemy wszystkim słuchaczom i zaproszonym gościom za liczne uczestnictwo i wytrwałość w obliczu pogodowych wariacji.

Jesteśmy zaszczyceni i wdzięczni, że koncertu wysłuchały z nami obecne wśród gości: dyrektor Filharmonii Rzeszowskiej profesor Marta Katarzyna Wierzbieniec, a także redaktor Dorota Szwarcman – publicystka i krytyczka muzyczna, związana z tygodnikiem "Polityka", prowadząca bloga "Co w duszy gra", na którego łamach ukazała się relacja z Wrocanki, dzięki czemu nasze pragnienie, wyrażone w koncertowej broszurze, "by wroceńska sceneria utrwalała się w pamięci jako miejsce wybrzmiewające żywą muzyką i ukazujące jej ponadczasową moc" przybliżyło się do swego spełnienia, a wieść o koncertach w ogrodzie mogła dotrzeć do szerszego grona miłośników muzyki mistrzów.

Składamy podziękowania naszym radnym Ryszardowi Lenikowi i Szymonowi Węgrzynowi – za koordynację przygotowań i zabezpieczenie logistyczne ze wsparciem OSP Wrocanka, a także sołectwu Niżna Łąka i wolontariuszom za wszelką pomoc.

Dziękujemy także naszym współorganizatorom – Gminnemu Centrum Kultury i Bibliotece w Miejscu Piastowym oraz Gminie Miejsce Piastowe, dzięki którym koncert w ogrodzie mógł mieć miejsce również w tym roku.

Jesteśmy przekonani, że słowa podsumowania prowadzącej wieczór Beaty Wolanin wyrażają nadzieję wielu z nas – nadzieję, że za jakiś czas spotkamy się znów na plenerowym koncercie, już bez akompaniamentu deszczu, by usłyszeć i odkryć na nowo jeszcze inne skarby muzyki fortepianowej.